Idebenone alias Q10 ciag dalszy

W mitochondriach człowieka najpowszechniejszy jest koenzym Q10, w którym łańcuch boczny zbudowany jest z 10 jednostek izoprenowych. W szczególności usprawnia on pracę tych organów, które do prawidłowego funkcjonowania potrzebują dużo energii, czyli serca i mięśni szkieletowych, dostarcza komórkom energii potrzebnej w procesach regeneracji i wzrostu. Ponadto przyczynia się do wytwarzania ATP oraz współdziała z enzymami, których zadaniem jest przyspieszenie procesów metabolicznych.

Koenzym Q10 jest substancją równie niezwykłą, co niezbędną dla życia każdej komórki naszego organizmu. Działa jak iskra, która wyzwala produkcję energii w mitochondriach. Jest podstawowym elementem łańcucha oddechowego, biorąc czynny udział w przenoszeniu protonów i elektronów. Wszystkie nasze narządy potrzebują do funkcjonowania stałej dostawy koenzymu Q10 Największa jego koncentracja znajduje się jednak w komórkach mięśnia sercowego.
Produkowany jest przez wątrobę, lecz z upływem czasu jego ilość w organizmie spada. Także wskutek stresów i chorób stężenie Q10 w komórkach jest coraz niższe. Najniższy poziom koenzymu Q10 mają wyczynowo trenujący sportowcy, osoby niedożywione i przewlekle chore. Objawami jego niedoboru jest np. spowolnienie procesów odnowy komórkowej. Zależność jest prosta: im więcej „pracujemy” – tym więcej zużywamy Q10. Na dokładkę po 30. roku życia wątroba syntetyzuje coraz mniej koenzymu.
Przy niedoborze Q10 zakłócona jest praca nie tylko serca, ale także wątroby i nerek. Zaburzone są również funkcje układu krążenia, przemiana materii, regeneracja tkanek oraz – szczególnie ważne o tej porze roku – działanie całego układu odpornościowego.
Niedobory koenzymu Q10 mogą doprowadzić do nadwagi, ponieważ jest on odpowiedzialny za transportowanie kwasów tłuszczowych do mitochondriów komórkowych, gdzie produkowana jest energia. W momencie, kiedy w organizmie nie ma odpowiedniej ilości koenzymu Q10 spalanie tłuszczów nie jest w pełni możliwe.
Warto pamiętać o tym, że zaburzenia pracy komórek występują, gdy stężenie koenzymu Q10 obniży się o 20% normy. I to mówimy o zdrowym osobniku. O wiele większe obniżenie dotyczy sportowców i osób przewlekle chorych, gdzie to stężenie jest krytycznie niskie – tak jak u osób z chorobami serca (co niewątpliwie dotyczy chłopców z DMD).

W trakcie badań nad koenzymem Q10 skupiano się na konkretnych zastosowaniach.
Co nas najbardziej interesuje badania wykazały, że koenzym Q10 jest skuteczny (oprócz innych chorób neurologicznych) na pewno w leczeniu i profilaktyce chorób układu sercowo-naczyniowego i nerwowego na przykład:

– w przypadku dziedzicznej dystrofii mięśniowej, koenzym Q10 przyjmowany doustnie zwiększa sprawność fizyczną osób chorych,
– zaburzenia mitochondrialne – skutkujące zmniejszeniem produkcji energii na poziomie komórkowym, również wymagają suplementacji, u części osób poprawa występuje po około 6 miesiącach od rozpoczęcia kuracji koenzymem (dokładnie tak jak w badaniach u chłopców z DMD w Idebenone)
– kardiomiopatia rozstrzeniowa i przerostowa – według części badań koenzym Q10 zmniejsza objawy tych chorób,
– zastoinowa niewydolność serca – część badań sugeruje, że może być spowodowana niedoborem koenzymu Q10
– atak serca – suplementacja koenzymem Q10 rozpoczęta nie później niż po 72 godzinach od pierwszego zawału i kontynuowana przez okres minimum jednego roku, wydaje się chronić przed kolejnymi atakami,
– nadciśnienie, łącznie ze specyficznym nadciśnieniem skurczowym (i normalnym rozkurczowym – większość badań potwierdza, że suplementacja koenzymem Q10 w połączeniu z lekami konwencjonalnymi prowadzi do ustabilizowania ciśnienia na prawidłowym poziomie,
– powikłania naczyniowe po operacji pomostowania tętnic wieńcowych – przyjmowanie koenzymu Q10 na tydzień przed takimi zabiegami zapobiega uszkodzeniom tkanek.


 

Koenzym Q10 dawkowanie na przykład przy problemach z sercem:

– problemy z napięciem i bólami mięśniowymi – 5-30mg CoQ10 na kilogram masy ciała dziennie przez 2-5 lat lub 300 do 3000mg CoQ10 dziennie,
– osłabienie mięśnia sercowego– 30 do 600mg CoQ10 dziennie przez 8 lat lub 2 do 10 mg na kg masy ciała wraz z przyjmowanymi lekami,
– profilaktyka zawałowa – 120mg koenzymu dziennie przez 28 dni do 1 roku,
– niewydolność serca – 2 mg koenzymu na kilogram masy ciała dziennie przez okres 1 roku lub 50 -600 mg dziennie przez okres miesiąca do dwóch lat,

Co mnie natomiast bardzo zainteresowało to dawka dla:
ALS (stwardnienie zanikowe boczne) – 1800 do 2700 mg CoQ10 podzielone na 3 równe dawki, przyjmowane 3 razy dziennie przez 9 miesięcy, lub 3000 mg dziennie przez 8 miesięcy.

Koenzym Q10 wchodzi tez w interakcje z innymi lekami:
– Zabiegi chirurgiczne – koenzym obniża ciśnienie krwi, może wpływać na nie również w trakcie zabiegów i operacji chirurgicznych. Jeśli masz zaplanowaną operację lub zabieg zaprzestań suplementacji na dwa tygodnie przed jego wykonaniem.
– Leki na nadciśnienie – suplementacja koenzymem Q10 w połączeniu ze stosowaniem leków na nadciśnienie (kaptopryl, enalapryl, losartan i inne leki hipotensyjne), może dodatkowo obniżać ciśnienie krwi. Jeśli przyjmujesz leki hipotensyjne i rozważasz suplementację koenzymem, skonsultuj się z lekarzem.
– Warfaryna – koenzym Q10 może zmniejszać skuteczność tego leku przeciwzakrzepowego, działanie obydwu związków w pewnym stopniu się znosi, jeśli przyjmujesz leki przeciwzakrzepowe z warfaryną, skonsultuj suplementację koenzymem Q10 z lekarzem, być może wystarczy zmiana dawki leku przeciwzakrzepowego.

Opinie:

W artykule opublikowanym na łamach The Windsor Star doktor Karl Folker, jeden z pionierów badań nad koenzymem Q10 stwierdza, że „już 25% deficytu koenzymu Q10 wystarczy, żeby spowodować chorobę, a niedobór rzędu 75% może prowadzić do śmierci”.

Popularyzatorem i zwolennikiem suplementacji koenzymem Q10 jest też doktor Stephen Sinatra, dyplomowany kardiolog i wybitny amerykański ekspert w dziedzinie kardiologii naturalnej (ukierunkowanej na holistyczne podejście do leczenia chorób układu sercowo – naczyniowego). W jednym z wywiadów dr Sinatra stwierdza:
„ Wierzę, że każdy powinien brać CoQ10. Jest to silny, unikalny, niezwykły i odżywczy związek. Musisz go uzupełniać, żeby zapewnić paliwo mitochondriom”